Czas ucieka jak szalony i juz miesiac minal od wycieczki o ktorej chcialabym dzisiaj opowiedziec. Pogoda byla tego dnia kaprysna, ale na szczescie oprocz drobnego deszczu byly tez sloneczne odcinki. Naszym celem bylo calkiem nietypowe ZOO (w Apeldoorn, Holandia), jedyne w swoim rodzaju. Zalozone zostalo na poczatku lat siedemdziesiatych z zamiarem utworzenia obiektu, gdzie zwierzeta moga sie swobodnie poruszac. Apenheul (Malpie Wzgorze) to obiekt polozony niejako w lesie, zadna z malp nie jest zmuszona do siedzenia w klatce. Ciagle jeszcze przyjezdzaja tu z roznych zakatkow ludzie pracujacy z malpami, aby podpatrzec jak mozna w optymalny sposob stworzyc im warunki do zycia.
I wcale sie nie dziwie, oczy sie ciesza na widok malp hulajacych po drzewach z wielka radoscia i techniczna precyzja!!!
Ale wczesniej... Niespodzianka!
Tuz po wejsciu na teren parku witaja turystow sliczne stworzonka, jak widac nawet z potomstwem na plecach...


Radosc jest wielka, bo zwierzatka sa zupelnie przyjazne i ich ciekawosc jest nieograniczona!
Jest tego i inna strona - zwierzatka lubia otwierac torby i plecaki, dlatego zaraz przy wejsciu na teren parku mozna wypozyczyc specjalne pokrowce na swoj "bagaz". Sa ponoc niezwykle sprytne jezeli chodzi o dobranie sie do czegos, co je interesuje...
Teren jest cudny i trudno w pierwszej chwili domyslec sie, ze to nie jest taki "zwykly" park.
Fotografowanie malpek w naturze przeroslo moje mozliwosci, brak mi widac refleksu a mojemu apartowi szybkosci. Tak czy inaczej postaralam sie o kilka zdjec, ktore pokazuja rowniez to, co przygotowano dla mieszkancow, aby mialy rozrywke i ruch.
Osobny rozdzial to duze malpy, ktore na ogol widzi sie w ogrodach zoologicznych w relatywnie malych klatkach, znudzone kompletnie i patrzace z litoscia na odwiedzajacych pukajacych w szybe i robiacych zdjecia z lampa blyskowa. Poza tym trudno w ich przypadku mowic o mozliwosci swobodnego poruszania sie... Tutaj to wyglada inaczej i chociaz na pewno sa glosy, ze niewola to niewola, ale jestem zdania, ze roznice jednak sa i to bardzo duze.
A poniewaz warunki sa sprzyjajace - przychodza na swiat nowi mieszkancy.
W ostatnim czasie byl prawdziwy boom.
I to juz wszystko na temat naszego pobytu w Apenheul. To byla niezwykla wyprawa, ktora moge tylko goraco plecic! Jest to bardzo szczegolne przezycie i bardzo piekne miejsce!!!